arti91

Arti

@arti91

Redaktor w serwisie widzewlodz.pl Nadal jednak bloger. Nie rezygnuję z luźnego pisania i chętnie podejmuję tematy związane z futbolem z innymi maniakami tej dyscypliny.

Poland poland

Widzew Łódź

Łódź

Archive


arti91
Przestańmy chwalić, zacznijmy wymagać

Po sierpniowym laniu w pucharach najwięcej dostaje się Legii Warszawa, co mnie wcale nie dziwi. Klub z takimi mołziwościami powinien zdecydowanie lepiej się reprezentować na arenie międzynarodowej, a robi za pośmiewisko. Chaos jaki panuje w klubie z Łazienkowskiej jest dla mnie niezrozumiały i nie wiem dokąd to wszystko zmierza. Wcale jednak lepiej nie jest ani w Białymstoku, ani w Poznaniu, ani w Zabrzu.

Śmieszy mnie chwalenie Jagiellonii za to, że próbowała nawiązać walkę z silniejszym rywalem. Ale do jasnej ciasnej tego się wymaga od zawodowych piłkarzy. Niedługo dojdziemy do momentu, że zaczniemy chwalić piłkarzy za to, że dokładnie podali piłkę do stojącego obok kolegi. Lech i Górnik również niczego wielkiego nie zaprezentowały. Jeżeli kogoś ciekawi moja opinia na temat tegorocznych wybryków polskich zespołów, to zapraszam do futbolgollo.blogspot.com

arti91
Koniec pucharów?

Legia, Jagiellonia i Lech raczej nie mogą mówić o szczęściu po ostatnim losowaniu. Limit na cuda się skończył i teraz zaczną się prawdziwe boje. Trochę obawiam się o to, że polskiego zespołu zabraknie w IV rundzie, ale o tym już wspominałem, zanim rozgrywki się w ogóle zaczęły.

Zacznę od Legii, która wpadła na klub z Luksembruga. Wielu może ten kraj lekceważyć i mówić, że tam grają piekarze, kominiarze czy policjanci, totalna bzdura. W internecie można znaleźć kilka fajnych tekstów o tym, jak tam o futbol się dba i trzeba przyznać, że polskie zespoły mogą się już zacząć uczyć. F91 Dudelange, to nie żaden chłopiec do bicia, o czym niebawem może przekonać się mistrz Polski. Ten choć będzie faworytem, to w obecnej formie może nie dać rady z klubem, w którym grają byli piłkarze Olimpique Lyon czy Borussi Dortmund. Więcej o nich tutaj: futbolgollo.blogspot.com.

Jagiellonia może i pokonała wyżej notowanego rywala, ale teraz zabawa się skończyła. KAA Gent, to nie jest zlepek dobrze wyszkolonych zawodników, który pójdzie na wymianę ciosów. Jeżeli Białostoczanie nie wezmą się garść, to przygoda z pucharami może się dla nich zakończyć, zanim poważne kluby w ogóle zaczną sezon. O Gandawie więcej tutaj: futbolgollo.blogspot.com.

Kolejorz jest chwalony za swoją grę w przodzie. Super, fajnie nawet że sprowadził kilku zawodników, którzy jakieś tam umiejętności mają. Problem w tym, że KRC Genk, to nie Szachtior Soligorsk, ani poprzedni klub, z którym Lech ledwie wygrał. Genk, to również nie żaden klub z polskiej ekstraklasy, który traci siły po 20 minutach gry. Poprzeczka została zawieszona tak wysoko, że jeżeli Lech nie zacznie grać skuteczniej, to na IV rundę kwalifikacji będzie mógł się wybrać na trybuny, by pokibicować swoim pogromcom. futbolgollo.blogspot.com

arti91
Młodzież kontra młodzież

Jako czwarty z zespołów, który reprezentuje Polskę w Europie w obecnym sezonie jest Górnik Zabrze. Dla Angulo i spółki kolejna runda zapowiada się nie lada wyzwanie. Po pokonaniu Zarii czas na Trenczyn ze Słowacji, który na pierwszy rzut oka wydaje się rywalem zdecydowanie bardziej wymagającym i zdecydowanie bardziej poukładanym.

Trenczyn podobnie jak Górnik stawia mocno na młodzież, różnica jest jednak taka, że zawodnicy tam grający są ze sobą zgrani i raczej niewielkim problemem jest to, że zespół tworzą piłkarze z różnych zakątków świata. Od Trynidadu i Tobago przez Holandię aż po Nigerię. Trenerem jest człowiek, który zdążył poznać polską rzeczywistość, to niejaki Ricardo Moniz, który swego czasu prowadził gdańską Lechię. Co warte uwagi, Trenczyn na papierze wydaje się być zespołem nastawionym na ofensywę. Warto zauważyć, że część zawodników zbierała swe doświadczenie w Holandii. Jest tam dwóch wychowanków z najsilniejszych klubów Eredivisie. Jeden pochodzi z Ajaksu, drugi z Feyenoordu. Nie zapowiada się to dobrze dla zespołu trenera Marcina Brosza i jeżeli Górnik chce awansować, musi natychmiast się poprawić. Więcej o Trenczynie można przeczytać pod tym linkiem: futbolgollo.blogspot.com

arti91
Białoruski koszmar Lecha?

Po ostatnich wyczynach poznańskiego Lecha trudno być optymistycznie nastawionym do kolejnego dwumeczu, tym razem z Szachtiorem Soligorsk. Ten wygląda na bardziej wymagającego rywala od Gandzasaru Kapan, z którym poznaniacy tak się męczyli. Co innego zespół, który w poprzednim sezonie ligi białoruskiej zajął trzecią lokatę. Piłkarze z Soligorska bez większych problemów pokonali swojego rywala w I rundzie kwalifikacji, a w dodatku są w formie patrząc na pozycję w tabeli jaką zajmują w swojej lidze.

Mimo mniejszej wartości od składu Lecha Szachtior nie jest na straconej pozycji. Ich przewagi można szukać nie tylko w fakcie, że są w połowie sezonu, więc są bardziej zgrani, ale w dodatku jest to drużyna niezwykle doświadczona, złożona w dużej mierze z piłkarzy po 30-stce. Wielu z nich zdążyło rozegrać kilkadziesiąt spotkań w reprezentacji Białorusi. Jest to z pewnością ciekawy team. Trenerem jest człowiek, który doświadczenie zbierał w takich klubach jak Anży Machaczkała czy Kubań Krasnodar. Mało tego, drużyna została wzmocniona pomocnikiem ściągniętym prosto z Amkar Perm.

Dla Lecha nie będzie to na pewno żaden łatwy przeciwnik i oby Kolejorz zdążył się obudzić na mecze pucharowe, bo po ostatnim występie wyglądał na drużynę, która zgubiła się na wakacjach i wyszła pokopać sobie piłkę na pobliskim boisku. Więcej o Szachtiorze można przeczytać tutaj futbolgollo.blogspot.com

arti91
Spartak rywalem Legii

Warszawski klub poznał rywala w II rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów. Jest nim mistrz Słowacji- Spartak Trnawa, który pokonał po wyrównanym dwumeczu Zrinjski Mostar. Na dzień dobry można powiedzieć, że w Spartaku nie brakuje piłkarzy mające co nie pojęcia o polskiej ekstraklasie. Jest tam kilku takich zawodników, którzy mieli okazję mierzyć się z Legią. Z tą także mierzył się także trener Spartaka- Radoslav Latal obecny szkoleniowiec klubu.

Analizując zespół trzeba powiedzieć, że może to być bardziej wymagający rywal od Cork City, ale trudno też napisać, by był to taki przeciwnik, którego trzeba się bać. Legia z pewnością jest faworytem w tym spotkaniu, ale wyniku może zadecydować forma dnia. Jeżeli chodzi o budżet, wygląda na to, że warszawiacy są o wiele droższym klubem. Skład mistrza Polski jest zdecydowanie cenniejszy, ale to nie pieniądze będą strzelać gole. Trudno wyróżnić jednak jednego czy dwóch zawodników, którzy przerastają poziomem resztę składu. Legia musi się raczej nastawić na ciężkie zmagania ze skutecznie grającą drużyną, która ma wielu doświadczonych zawodników w środku boiska. Młodzież jednak też istnieje, szczególnie po prawej stronie, tam można się spodziewać trochę więcej fantazji. Duży wybór trener Spartaka ma w ataku, jednak stawia głównie na jednego napastnika. Zresztą zapraszam do czytania więcej tutaj :futbolgollo.blogspot.com

arti91
Jagiellonia nie stoi na straconej pozycji

Dopóki nie przyjrzałem się rywalowi Jagielloni, to nie dawałem większych szans polskiemu zespołowi, aż do dzisiaj. Usiadłem i przyjrzałem się Rio Ave i nie mogę za wiele dobrego powiedzieć o tej drużynie. Klub spokojnie odnalazłby się w polskiej ekstraklasie, gdyż patrząc na ostatnie ruchy pasuje do polskiej ligi jak ziemniaki do mielonych. Nowy trener i pół składu wymieniona. W dodatku żaden z transferów nie może powalać. O sile Portugalczyków trudno się wypowiedzieć. Liga portugalska stoi podobnie jak polska, więc cóż można powiedzieć więcej.

Uważam, że Jagiellonia mimo wszystko nie jest bez szans, a pokonanie takiego rywala może podnieść morale polskich kibiców. Szanse Jagi są na prawdę duże. Po pierwsze w Białymstoku jest zdecydowanie większy spokój i nawet jeżeli nie doszło do wielkich zmian, to klub się nie osłabił w porównaniu do rywala z zachodu. Można mimo wszystko podejść optymistycznie do tego dwumeczu. Najwyższy czas pokazać, że można wygrać i z takimi rywalami. Więcej o nich tutaj: futbolgollo.blogspot.com

arti91
Co zabrzęczało Bońkowi?

Nowy selekcjoner to dla wielu spore zaskoczenie. Nie potrafię sobie wytłumaczyć tego wyboru i dziwię się dlaczego PZPN nie postawił jednak na trenera zagranicznego. Od wielu lat byłem zwolennikiem polskiego fachowca i najlepszym przykładem był Adam Nawałka, który wyciągnął polską reprezentację z dna. Teraz jednak potrzeba kogoś takiego, kto nauczy ten zespół "pływać na wysokich falach". Nie wiem czy Brzęczek temu zadaniu podoła. Wierzę jednak w Bońka i ufam mu, wierzę w to, że wie co robi.
futbolgollo.blogspot.com

arti91
Górnik musi po prostu wygrać

Rywal dla Górnika Zabrze jest niemal jak z bajki. Ostatnie miejsce w tabeli, bardzo słaba dyspozycja, co pokazuje ostatnia ligowa porażka 1:5 i żadnych optymistycznych wieści. Nawet odejścia najbardziej wyróżniających się zabrzan z poprzedniego sezonu nie powinny zmartwić kibiców przed zbliżającym się dwumeczem. Górnik po prostu musi wygrać, ponieważ porażka to byłby dramat. Ekipa z Balti na obecną chwilę nie powala na kolana. Chyba wszyscy zawodnicy są pod formą, a i kadra nie jest zbyt szeroka.

Trochę mi zajęło prześledzenie Zarii i nie potrafię dostrzec silnych punktów. Doświadczony zespół z dwójką młodych napastników, którzy niczego jeszcze nie pokazali nawet w swojej lidze. Oczywiście jest tam kilka twarzy, które niegdyś grały w silniejszych zespołach, lecz cóż z tego skoro dziś ich forma jest daleka od satysfakcjonującej. Na upartego można obawiać się tego, że Zaria jest w trybie meczowym. Gra co chwila mecz ligowy, a zabrzanie jedynie się przygotowują. Uważam jednak, że na świeżości Górnik po prostu musi wykorzystać prezent od losu i pokonać przeciwnika. Więcej o Zarii pod tym linkiem: futbolgollo.blogspot.com.

arti91
Zrobić swoje i awansować

Drugim z polskich klubów, który zagra w europejskich pucharach, to poznański Lech. Z pewnością przydałby się wreszcie lepszy sezon w wykonaniu klubu, który uznawany jest za drugą siłę w Polsce. W pucharach bywa jednak różnie. Zdarzały się już wpadki Kolejorzowi, więc teraz wypadałoby ich uniknąć. Tym bardziej, że rywal na prawdę nie należy do najsilniejszych. Trochę posiedziałem nad tym Gandzasarem Kapan i muszę powiedzieć, że bać się po prostu nie wypada. O ile dla Legii nie przewiduję spacerka z Cork City, to o tyle z ormiańskim zespołem Lech powinien sobie poradzić bez większych problemów.

Zdążyłem się jednak przyzwyczaić, że wypady na wschód polskim zespołom wychodzą bokiem, więc z pewnością Lech trochę się pomęczy. U siebie jednak powinien pokazać swoją wyższość i awansować do kolejnej rundy. Co mogę pokrótce napisać o rywali? Jest kilku zawodników na których trzeba z pewnością uważać. Szaleje tam m.in. czarnoskóry skrzydłowy, który poprzednio grał w Boaviście Porto. To niejaki Alex Junior, który lubi czasem wpakować piłkę do siatki. Gandzasar to zespół złożony z doświadczonych zawodników i chyba najsilnieszą formacją jest druga linia. Poznaniacy jeśli chcą awansować, muszą podejść do meczu na poważnie, bo taki zespół będzie chciał się pokazać lepiej niż rok temu. Zachęcam do czytania więcej na temat Gandzasaru tutaj: futbolgollo.blogspot.com.

arti91
Legia niech zapomni o spacerku

Polska z mundialu odpadła, zatem mogę skupić się bardziej na rozgrywkach, gdzie polskie zespoły można jeszcze oglądać. Dla reprezentacji jeden turniej się skończył, ale dla polskich klubów się właśnie zaczyna. Już za tydzień warszawska Legia zmierzy się z irlandzkim Cork City i od razu napiszę, że nie będzie to żaden spacerek.

Przysiadłem, przeanalizowałem najbliższego rywala mistrza Polski i stwierdzam, że jest to całkiem interesujący zespół. Kilku wychowanków angielskich klubów w tym chociażby Manchesteru United. W dodatku na początku lipca do drużyny dołączył środkowy obrońca mający wiele lat gry w angielskich klubach takich jak Leicester City czy ostatnio Crystal Palace. Jeżeli są jacyś eksperci, którzy twierdzą, że nie ma się czego obawiać, to warto prześledzić ostatnią przygodę Cork City w pucharach. Tam rozbita została Levadia Tallin, a ledwie co awansowała ekipa z Cypru AEK Larnaka. Oczywiście faworytem jest warszawska Legia, która musi wziąć mimo wszystko pod uwagę fakt, że ich rywale są w rytmie ligowym w dodatku podrażnieni porażką z Dundalk, która pozbawiła ich pozycji lidera. Więcej jednak na moim blogu futbolgollo.blogspot.com.

arti91

Nieco więcej o dzisiejszym meczu i nie tylko u mnie na blogu futbolgollo.blogspot.com.

arti91
Wpadka Senegalu

Nie taki diabeł straszny jak go malują, ale niech wynik nie sprawi, że zaczniemy chodzić zbyt pewni siebie. Z pewnością bać się nie możemy, po prostu mamy grać swoje. Obejrzałem pojedynek Senegalu z Luksemburgiem, w którym pierwszy przeciwnik Polaków nawet nie zdobył gola. W tym roku nawet nie wygrał! Poniżej obszerniej piszę o zespole Senegalu: futbolgollo.blogspot.com

arti91
Wynik niech nie myli

Obejrzałem skrót spotkania Japonia- Ghana, w którym Nasz grupowy rywal przegrał 0:2. Z pewnością znajdą się tacy, którzy odetchnęli z ulgą i sobie myślą, że trzecie spotkanie Polaków będzie łatwe i przyjemne. Myślę, że chyba nic z tych rzeczy. Oglądają powtórki mogę stwierdzić, że Japonia jest niezwykle niebezpieczna w ataku. Problem w tym, że akurat w spotkaniu z Ghaną nie potrafiła wykorzystać stworzonych przez siebie sytuacji, a co najmniej dwukrotnie świetnymi interwencjami popisał się bramkarz rywali. Pierwszy gol stracony przez Japończyków, to dobrze bita piłka z rzutu wolnego. Drugi gol, to rzut karny, który był konsekwencją nieporozumienia obrońcy z bramkarzem, co wykorzystał jeden z zawodników Ghany.

arti91
Polska droga do pucharów

Mundial mundialem. Wiadomo, że reprezentacja jest na pierwszym miejscu. Dopóki jednak nie wiadomo kto pojedzie na turniej do Rosji, większą uwagę skupiam europejskim pucharom mając nadzieję, że polskie zespoły nie przyniosą wstydu. O fazie grupowej można pomarzyć, gdyż droga do niej jest wyboista i kręta. Szanse, by się tam dostać są niewielkie i nie mam na myśli Ligi Mistrzów, a Ligę Europy. Te pierwsze rozgrywki są poza zasięgiem. Trzeba liczyć na cud, dobre losowanie, ale i szczęściu trzeba też pomóc. Jak na razie jednak polskie kluby nie śpieszą się z ruchami transferowymi. Legia zastanawia się nad trenerem, sama więc sobie utrudnia życie, zamiast mieć już wszystko poukładane. Lech zapowiada rewolucję, trener jest, ale kto będzie grał, nikt nie ma pojęcia. Jagiellonia z braku większych pieniędzy raczej niczego nie zwojuje, podobnie Górnik, który mam nadzieję, że nie wyprzeda pół składu. Poniżej rozpisałem się nieco więcej o pucharach i wspomnianych klubach, które będą punktowały dla Polski. Nie ukrywam, rozpisałem optymistyczną wersję nie losując samych potęg w kwalifikacjach. Niestety w mojej prognozie próżno szukać polskich zespołów w fazie grupowej czy to Champions League czy Ligi Europy. Zapraszam do lektury: futbolgollo.blogspot.com

arti91
Rewolucja w Lechu?

Nie wiem jak w ogóle podejść do tematu poznańskiego Lecha. To po Legii najbardziej niewykorzystany potencjał w polskim klubie. Kolejorz potrafi znaleźć zawodników za niewielkie pieniądze i całkiem przyzwoitych. W tym sezonie często słyszałem pochwały pod nazwiskami: Wolodymyra Kostevycha, Matusa Putnockiego czy Christiana Gytkjaera. Cała trójka kosztowała 300 tysięcy euro, co na polskie warunki nie jest to kwota bardzo duża. Do tego jak zauważyłem Lech potrafi wyszkolić swoich zawodników i sprzedać ich w kwotach milionowych. Przykłady można mnożyć. Jan Bednarek 6 mln euro, Dawid Kownacki 4 mln euro, pytanie jednak gdzie te pieniądze?

Zastanawiam się w jaki sposób taki klub jest w stanie zmarnować takie kwoty. Po ostatnim słabym sezonie, gdzie cieszę się, że nawet nie oglądałem tej piłkarskiej kopaniny na polskich boiskach, Lech zdołał zakwalifikować się do... kwalifikacji Ligi Europy, jednak po ostatnich wydarzeniach związanych z emocjami stadionowymi dalekimi od czysto piłkarskich rywalizacja w Europie może nie dojść do skutku. Czytam więc w mediach, że w Lechu przyglądać się nie będą i o ile sami z "kibicami"sobie klub nie poradzi, to o tyle w kwestii sportowej idą wielkie zmiany. Po pierwsze klub obejmuje były zawodnik poznaniaków Ivan Djudrdjević. Młody trener, jeżeli wierzyć pogłoskom będzie miał mocno przewietrzoną kadrę i na szybko dostanie za zadanie zbudować taką drużynę, która powalczy o coś w pucharach.

Pytanie jednak o co Lech może powalczyć skoro z zespołem ma pożegnać się większość obcokrajowców. Pierwsze mecze już w lipcu, a więc czasu niewiele. Zapewne niedługo poruszę temat polskich klubów, które muszą zacząć myśleć o europejskich pucharach.

arti91
Najszersza kadra, Senegal w myślach

Selekcjoner Adam Nawałka najwidoczniej ma wielki ból głowy, tak wnioskuję patrząc na to jak reaguje. Większość reprezentacji już pozamykana, bądź selekcjonerzy zastanawiają się nad dwoma czy trzema nazwiskami, a tu widnieje 32- osobowa kadra. Dziś zostało skreślonych trzech zawodników i w pełni się zgadzam z wyborami, pytanie czemu tylko tylu.

Najbardziej zastanawia mnie trzymanie Sławomira Peszki, który nie przekonuje mnie kompletnie. Wiek, forma i klub w jakim gra nie są argumentami za trzymaniem skrzydłowego. W pełni natomiast popieram decyzję o zrezygnowaniu z Makuszewskiego. Niedawno wrócił po kontuzji, niewiele grał, lepiej jak przygotuje się może właśnie na Ligę Narodów, która jest jesienią. Krzysztof Piątek o ile straszy w ekstraklasie o tyle w kadrze narodowej ma po prostu zbyt wielką konkurencję. Szkoda skreślać Teodorczyka, Kownackiego czy Wilczka kosztem super snajpera z Krakowa. Na koniec jeszcze Damian Kądzior. Ktoś musiał odpaść, lepiej dali się zapamiętać inni młodzi zawodnicy, więc może kiedy indziej.

Nie powiem, obawiam się trochę tego Senegalu. W najbliższym czasie zagrają z Luksemburgiem chcąc zapewne postraszyć rywali swoją siłą z przodu, a tam trochę tych armat jest. Nie wiem za bardzo jak przeciw nim można byłoby zagrać. Zauważyłem, ze część ekspertów postawiłaby na wariant grą trzema obrońcami i dwoma wahadłowymi. Pomysł nawet i dobry, ale nie wyćwiczony w boju. Mimo wszystko trzymałbym się klasycznego systemu z dwoma napastnikami. Na sprawdzanie z Chile i Litwą nowych systemów trochę za późno, tym bardziej że jedni i jak i drudzy nie należą do zespołów, które mogłyby zagrać poziomem zbliżonym do drużyn z polskiej grupy.

Na dzień dzisiejszy postawiłbym w bramce chyba Fabiańskiego, ponieważ gra systematycznie w Swansea. Po prawej oczywiście Łukasz Piszczek, czego chyba tłumaczyć nie muszę. W środku Kamil Glik i Jan Bednarek. Pierwszy wiadomo, drugi oczywiście jest pewną nowością, gar jednak w Southampton i na co dzień walczy z silnymi Senegalczykami. Pazdan może i byłby dobrym wyborem, ale przy obecnej formie Bednarka nie ma szans. Na lewej stronie postawiłbym chyba na Rybusa. Doświadczenie i forma sprawić może, że to Mane może nie mieć łatwej roboty. Na prawym skrzydle chyba wystawiłbym Zielińskiego. Wie co z piłką zrobić, umie grać, w środku do twardego Krychowiaka potrzebny byłby Jacek Góralski. Obaj powinni robić za największy koszmar dla środkowych pomocników i napastników zawodników Senegalu. I na lewą Kamil Grosicki. On jako najbardziej wysunięty skrzydłowy powinien mieć więcej zadań ofensywnych aniżeli defensywnych. Rajdy flanką, dośrodkowania, zejścia do środka, powinien czuć najwięcej swobody. W ataku obok Lewandowskiego Teodorczyk. Strzela gole w lidze, gdyby od pierwszej minuty miał zagrać także i z Senegalem, może tez by trafił. Wybór jednak należy do bardziej kompetentnych osób, a zresztą przez miesiąc może się jeszcze wiele zmienić.

arti91
Bez zaskoczeń

Selekcjoner Nawałka raczej nie zaskoczył ostatnimi powołaniami. Z pewnością kilka niespodzianek jest. wydawało mi się, że Taras Romańczuk, który dostał obywatelstwo znajdzie się w tej szerokiej kadrze, lecz z zawodnika Jagiellonii chyba mimo wszystko dobrze, że zrezygnowali. Nie mam pojęcia czemu znalazł się w kadrze za to Sławomir Peszko. Raczej nie widzę go na mundialu, więc zobaczymy czy po najbliższej kolejce ekstraklasy jego nazwisko wciąż będzie widniało w 28- osobowej reprezentacji. Paweł Dawidowicz jest moim zdaniem chyba największą niespodzianką. Nie spodziewałem się, że zostanie brany pod uwagę przez Nawałkę, a tu proszę.

Znając poprzednie powołania i niechęć do Adriana Mierzejewskiego, to z pewnością brak tego pomocnika nie jest żadnym zaskoczeniem. Mimo wszystko uważam, że powinien się w tej kadrze znaleźć. Cieszy mnie natomiast fakt, że selekcjoner nie boi się stawiać na młodych. Jest kilku piłkarzy z ekstraklasy, co się wyróżniają. Może któryś z nich błyśnie.

arti91
Być jak selekcjoner

Pomarzyć dobra rzecz, ale nie ukrywam, przed Adamem Nawałką bardzo trudne miesiące. Trudno na ten moment znaleźć piłkarzy, którzy gwarantowaliby sukces jakim byłby awans do fazy pucharowej. Trzeba jednak zaryzykować i podjąć męską decyzję. Ja na szczęście mogę bez żadnej odpowiedzialności wybrać zawodników, na których bym postawił. Selekcjoner jednak musi i z pewnością z jego wyborami wielu się zgadzać nie będzie. Poniżej zapraszam do lektury, a w niej moje wybory:

futbolgollo.blogspot.com

arti91

Tak sobie patrzę i wielce prawdopodobne jest, że puchary dla polskich drużyn zakończyć się mogą najwcześniej na koniec lipca. Ciekawa perspektywa. O fazie grupowej nawet nie ma co myśleć, bo to cuda są potrzebne, nawet Play- Offy mogą być nieosiągalne.

arti91
Wstępna symulacja europejskich pucharów

Sezon się jeszcze nie skończył, ale postanowiłem pokazać jak mogą wyglądać kwalifikacje do pucharów dla polskich zespołów. Dajmy na to, że sezon się kończy teraz. Lech zostaje mistrzem, Jagiellonia wicemistrzem, a Legia zajmuje trzecie miejsce. Powiedzmy, że PP wygrywa Korona Kielce i w ten sposób mamy czterech reprezentantów walczących o puchary. Poniżej prezentuje przykładową drabinkę na jakie zespoły mogłyby wpaść polskie zespoły.

Liga Mistrzów
Lech
I RUNDA Torpedo Kutaisi (Gruzja)
ii RUNDA Rosenborg Trondheim (Norwegia)
III RUNDA Red Bull Salzburg (Austria)
PLAY OFF PSV Eindhoven (Holandia)
Liga Europy
Jagiellonia
I RUNDA Dundalk FC (Irlandia)
II RUNDA Zenit (Rosja)
III RUNDA Basaksehir (Turcja)
PLAY OFF Arsenal (Anglia)
Legia
I RUNDA FC Riga (Łotwa)
II RUNDA Kajrat Ałmaty (Kazachstan)
III RUNDA Rapid Wiedeń (Austria)
PLAY OFF Sigma Ołomuniec (Czechy)
Korona
II RUNDA AC Milan (Włochy)
III RUNDA Gent (Belgia)
PLAY OFF Sporting Lizbona (Portugalia)
To tylko przykładowi rywale, którzy mogą być rywalami polskich zespołów. Nie dałem ani tych najsilniejszych, ani też najsłabszych przeciwników. Przykro mi, ale nie wydaje mi się, by jakikolwiek polski zespół awansował nawet do ostatniej rundy kwalifikacyjnej, nie mówiąc o fazie grupowej!